„Weź głęboki wdech”: relacja z Biennale w Wenecji – 2026

  1. Główna
  2. Życie
  3. Kultura
  4. „Weź głęboki wdech”: relacja z Biennale w Wenecji – 2026
Biennale w Wenecji 2026: relacja z głównej wystawy „In Minor Keys”, pawilonu ukraińskiego oraz najlepszych dzieł
Эксклюзив
20:00, 13.07.2026

Tekst kuratorski 61. Biennale w Wenecji nie rozpoczyna się od manifestu, lecz od instrukcji: proszę wziąć głęboki wdech, wypuścić powietrze, opuścić ramiona i zamknąć oczy. Wystawa „In Minor Keys” („W tonacjach molowych”), zaprojektowana przez Koyo Kuo i otwarta rok po jej nagłej śmierci, proponuje najważniejszej światowej imprezie artystycznej coś niezwykłego — zwolnienie tempa.



Opowiadamy, jak wygląda tegoroczne biennale, które potrwa do 22 listopada, oraz co warto na nim obejrzeć — od Giardini po Arsenale.

Wystawa, której kuratorka nie miała okazji obejrzeć

Kuo (1967–2025) – kuratorka pochodząca z Kamerunu, założycielka dakarskiej RAW Material Company, dyrektorka Zeitz MOCAA w Kapsztadzie oraz pierwsza Afrykanka na czele biennale — zmarła w maju 2025 roku, zdążywszy ustalić nazwę, listę uczestników, tekst kuratorski oraz logikę przestrzenną wystawy. Przy wsparciu jej rodziny organizatorzy biennale postanowili zrealizować projekt dokładnie tak, jak zaplanowała to Kuo: prace dokończył zebrany przez nią zespół, który w katalogu nazwano la squadra di Koyo. Dlatego „In Minor Keys” to jednocześnie duża międzynarodowa wystawa, a także – nieuchronnie – hołd dla samej kuratorki: w Pawilonie Centralnym zwiedzających wita monumentalny obraz Marii Magdaleny Campos-Pons, na którym Kuo została przedstawiona obok pisarki Toni Morrison wśród magnolii.
„Tonacje molowe” są tu zarówno metaforą muzyczną (ciche tony, szept, blues), jak i geograficzną: małe wyspy, ogrody, dziedzińce i parkiety, gdzie życie odradza się w najciemniejszych czasach. Obiecane doświadczenie ma być „zmysłowe, a nie dydaktyczne”: wystawa, zgodnie z zamysłem Kuo, ma odnawiać, a nie wyczerpywać. Motywami przewodnimi są: procesja, ogród kreolski, urok oraz prawo do odpoczynku; w salach rzeczywiście rozmieszczono wyściełane dywany, na których można usiąść, a nawet się położyć.

„Weź głęboki wdech”: relacja z Biennale w Wenecji – 2026
Źródło: SUD – Salon Urbain de Douala – Konferencja Lard Buurman. 2010

Giardini: nadchodzi czas ogrodu

Motyw ogrodu pojawia się jeszcze przed wejściem do Pawilonu Centralnego: Otobong Nkanga „ubrała” cztery modernistyczne kolumny budynku w cegłę, zawieszając na nich szklane terraria, gliniane doniczki oraz domki dla pszczół – do listopada rośliny mają dosłownie pokryć fasadę. Wewnątrz procesję otwiera gigantyczny, haftowany piórami kostium „Amistad Takeover” autorstwa Big Chiefa Demonda Melansona, stworzony zgodnie z nowoorleańską tradycją Black Masking. Artyści nie są tu zamknięci w oddzielnych salach, lecz „pojawiają się” w całej ekspozycji — jest to świadome odejście od formatu monograficznego. Nieoczekiwanym bohaterem jest Marcel Duchamp: w bocznej sali przedstawiono go nie jako ojca konceptualizmu, lecz jako wzór „opieki instytucjonalnej” – dzięki szczegółowym instrukcjom, które pozostawił dotyczącym montażu swojego ostatniego dzieła Étant donnés.
Dwóch nieżyjących już artystów staje się przewodnikami po wystawie: Senegalezowi Isse Sambu i Amerykance Beverly Buchanan poświęcono osobne „sanktuaria”. Natomiast sześć instytucji założonych przez artystów – od blaxTARLINES w Kumasi po NCAI w Nairobi i tę samą RAW Material Company – przedstawiono jako „szkoły”, będące ucieleśnieniem wiary Kuo w budowanie instytucji.

Arsenal: procesja

Przy wejściu do Cordierie zwiedzających wita wiersz Refata Alarira — palestyńskiego poety zamordowanego w Gazie w 2023 roku; wystawę otwiera instalacja Khaleda Sabsabiego. Dalej długa seria dawnych hal linowych sama w sobie zamienia zwiedzanie w procesję, wytyczoną ciemnoniebieskimi banerami z cytatami — od Toni Morrison po Bena Okri (architekturę wystawy opracowało biuro Wolff Architects z Kapsztadu).
Sceny następują po sobie niczym w filmie w zwolnionym tempie. Dwóch weneckich strażaków z „vigili del fuoco” zatrzymuje się przed przezroczystą kolumną z ziemią wydobywaną spod Bejrutu – jest to wieloletni projekt Joanny Hadjitomas i Khalila Joreija, którzy odczytują historię miast na podstawie rdzeni geologicznych, warstwa po warstwie. Terakotowa figura w ozdobnej masce półleży na „wyspach” z glinianych kwiatów — „Efflorescence/The Way We Wake” autorstwa Rajni Perery i Marigold Santos. Fotograficzny wodospad, rozrzucony na lustrzanych panelach, odbija się w błyszczącej podłodze; z kratkowych pledów pod sufitem spływa już czerwona przędza; postać z brązu leży na podłodze pod łodzią pokrytą kwiatami. A gdzieś pomiędzy pracami – napis ołówkiem bezpośrednio na ścianie: I told you so.
Wśród znanych nazwisk znajdują się: Nick Cave (amerykański artysta, imiennik muzyka), Vangeci Mutu, Kader Attia, Laurie Anderson. Alfredo Jaar w czerwonej „katedrze” zatytułowanej The End of the World sprasował osiem konfliktowych metali – od kobaltu po lit – w maleńki blok; zszyte płótna Kaloki Nyamai wznoszą się na całą dwunastometrową wysokość Cordierie; przed dziełem „Black Earth Calendar” Nolana Oswalda Dennisa zwiedzający długo leżą na poduszkach. Krytycy przyjęli wystawę ciepło, ale nie bez zastrzeżeń: „The Art Newspaper” przyznał jej trzy i pół gwiazdki, a magazyn „Apollo” zarzucił kuratorom, że gęste rozmieszczenie eksponatów jest sprzeczne z ich własnym „minorowym” wezwaniem do powolnego oglądania.

Ukraina w Wenecji

Ukraiński projekt „Gwarancje bezpieczeństwa” (artystka Żanna Kadyrowa, kuratorzy Ksenia Malych i Leonid Maruszczak) to jedna z najsilniejszych narodowych wypowiedzi tego roku. W centrum projektu znajduje się betonowy „Jeleń” z serii „Origami”, stworzony w 2019 roku dla parku w Pokrowsku w miejscu zdemontowanego radzieckiego samolotu – nosiciela broni jądrowej. W sierpniu 2024 roku, gdy front zbliżył się do miasta, rzeźbę ewakuowano; pokonała ponad 3000 kilometrów przez Europę na otwartej platformie ciężarówki, a obecnie znajduje się „w stanie zawieszenia” w przestrzeni publicznej Wenecji. Projekt nawiązuje do memorandum budapeszteńskiego z 1994 roku: „Te gwarancje miały nas chronić. Jednak istniały one jedynie na papierze” – mówi Kadyrowa. W Arsenale prezentowana jest wielokanałowa instalacja wideo poświęcona podróży „Jelenia” oraz archiwalia związane z memorandum.
Osoby planujące wyjazd do Wenecji w najbliższych tygodniach powinny pospieszyć się z obejrzeniem programu towarzyszącego: wystawa „Still Joy – from Ukraine into the World” w Palazzo Contarini-Polignac będzie czynna tylko do 1 sierpnia.

Pawilony, o których się mówi

Najbardziej dyskutowanym pawilonem jest ten austriacki: choreografka Florentina Holzingger przekształciła go w zalane Wenecję przyszłości (Seaworld Venice), a nad wejściem zawiesiła na dźwigu brązowy dzwon z napisem „O tempora, o mores” – co godzinę wewnątrz niego kołysze się performerka, uderzając w dzwon własnym ciałem. Niemcy prezentują projekt „Ruin”: Henrike Naumann, która zmarła nagle w lutym 2026 roku w wieku 41 lat, zdążyła ukończyć projekt „The Home Front” — „wschodnioniemieckie” wnętrze z miętowo-zielonymi ścianami w kolorze radzieckich koszar oraz krzesłami przeciętymi na pół, zawieszonymi na ścianach. Natomiast japońska instalacja „Grass Babies, Moon Babies” autorstwa Ei Arakawy-Nesha stała się najbardziej serdecznym doświadczeniem w ramach Jardini: zwiedzającym proponuje się wzięcie na ręce jednej z 208 obciążonych lalek niemowlęcych w okularach przeciwsłonecznych, noszenie jej po pawilonie, a nawet zmianę pieluchy.

Kontekst: czym zapadło w pamięć otwarcie

Otwarcie biennale w maju towarzyszył najgłośniejszy kryzys polityczny w jego najnowszej historii. Jury przyznające „Złote Lwy” oświadczyło, że nie będzie rozpatrywać kandydatur artystów reprezentujących Rosję i Izrael; w wyniku pozwu sądowego wniesionego przez izraelskiego członka jury całe gremium złożyło rezygnację na dziewięć dni przed wernisażem, a rosyjska ekspozycja została wycofana z konkursu. Powrót Rosji do swojego pawilonu – po raz pierwszy od czasu pełnej inwazji w 2022 roku – wywołał falę protestów: 6 maja Pussy Riot i FEMEN próbowały zablokować otwarcie pawilonu dla prasy, grupa Bluemoloko umieściła w pobliżu czarny worek na zwłoki (performance „Cargo to Heaven”), a żołnierz i operator Jurij Gruzinow wraz z artystą Aleksiejem Sajem pojawili się tam z notatnikiem zatytułowanym „Lista bękartów 2026”. W rezultacie rosyjski pawilon funkcjonował jedynie w dniach przedpremierowych i pozostaje zamknięty dla publiczności, a udział Federacji Rosyjskiej, według doniesień, może kosztować biennale około 2 mln euro finansowania z funduszy UE. Również Republika Południowej Afryki zrezygnowała ze swojego pawilonu – z powodu projektu Gabrieli Goliat pt. „Elegy”, będącego wideo-opłakiwaniem zamordowanych kobiet; obecnie dzieło to jest prezentowane niezależnie w kościele Sant’Antonino i uznawane jest za jedno z najważniejszych dzieł tegorocznego Biennale w Wenecji.

Informacje dodatkowe

61. Międzynarodowa Wystawa Sztuki La Biennale di Venezia odbywa się od 9 maja do 22 listopada 2026 r. w Giardini, Arsenale, na Forte Marghera oraz w dziesiątkach lokalizacji w całym mieście. Główna wystawa „In Minor Keys” skupia 110 uczestników; łącznie biennale obejmuje 100 ekspozycji krajowych oraz 31 wydarzeń towarzyszących. Latem (do 27 września) wystawa jest otwarta od godz. 11:00 do 19:00 (w Arsenale – do godz. 20:00 w piątki i soboty), jesienią – od godz. 10:00 do 18:00; dzień zamknięty – poniedziałek. Bilet normalny kosztuje 30 euro, ulgowy – 20 lub 16 euro, trzydniowy – 40 euro, a akredytacja na cały sezon – 80 euro.

Wszystkie zdjęcia w niniejszym artykule wykonała Olena Hrynevych — artystka pochodząca z Ukrainy, która obecnie mieszka w Niemczech, co widać w samej optyce tej serii. Jej zdjęcia obejmują również główną wystawę „In Minor Keys” w Giardini i Arsenale — pawia z koralików autorstwa Ebony J. Patterson, terakotowe „wyspy” Rajni Perery i Marigold Santos, bejruckie kerne Hadżitomas i Żoreiża — a także pawilony narodowe Austrii, Niemiec, Japonii, krajów skandynawskich, Wielkiej Brytanii, Francji i Stanów Zjednoczonych. Jednocześnie fotografuje nie tylko same dzieła, ale także życie wokół nich: performerkę kołyszącą się wewnątrz brązowego dzwonu, weneckich strażaków, którzy zamarli przed kolumną ziemi, oraz widzów na progu pawilonu brytyjskiego. W rezultacie seria ta nie jawi się jako katalog, lecz jako dziennik powolnego oglądania – w tej właśnie „minorowej tonacji”, którą zamierzała Koyo Kuo.

Maria Grynevych

Maria Grynevych pisze o wydarzeniach kulturalnych w Ukrainie i za granicą. Jako profesjonalna artystka i pisarka relacjonuje najnowsze wydarzenia ze świata sztuki na całym świecie. Maria pasjonuje się również gotowaniem i kinem oraz na bieżąco śledzi najnowsze trendy w modzie.

Wiadomości na ten temat

Popularne wiadomości

Wiadomości o wojnie